Odeszły za tęczowy most

Suka
Młoda, pozytywna i spokojna suczka. Uczy się chodzić na smyczy.
Pies
Starutki piesek, przyjaźnie nastawiony do człowieka. Znaleziony w koszmarnym stanie - wyłysiały od pcheł, stare, źle zrośnięte złamanie przedniej łapy. W trakcie diagnostyki. Niestety, nie udało się. Stan zapalny organizmu, serce, tarczyca....
Pies
Mały piesek, który ze względu na swój trudny charakterek póki co nie jest przeznaczony do adopcji. Wirtualnym opiekunem był Pan Krzysztof Lubczyński.
Pies
Niedosłyszy, niedowidzi, ma fafnaście lat. Ale kocha ludzi, więc może jednak ktoś sie ulituje i da mu godną starość przy swoim boku w domowym cieple? Wirtualnym opiekunem Kostka była Pani Katarzyna.
Pies
Spokojny starszy pieseczek. Dogaduje się z innymi psami i suczkami.
Pies
Lisek pies, który znalazł się pod opieką Pani Magdy już w jesieni swojego życia. Spokojny, zdystansowany, nie pragnący bliskiego kontaktu z człowiekiem ani z psami. Wirtualnym opiekunem Liska była Pani Małgosia z Łodzi.
Pies
Czesiek ma około 8-10 lat. Został przyjęty do przytuliska w bardzo złym stanie. Wychudzony, odwodniony z ostrym stanem zapalnym prostaty. Przeszedł kuracje antybiotykową. Aktualnie jego stan bardzo się poprawił. Wirtualnym opiekunem Czesia była Pani Agata Skurzewska. Dziękujemy.
Suka
Bardzo chuda, zaniedbana i starszawa. Czacza spędziła w schronisku kilka ostatnich lat. Zaczęła bardzo niedomagać, miała zwyrodnienia kręgosłupa, ostatnie miesiące życia spacerowała jedynie na wózku...później nawet na to brakło jej sił...
Pies
Franek czarny z białymi znaczeniami starszy piesek średniej wielkości odłowiony w Miedzianej Górze. Sympatyczny, łagodny do ludzi, niestety do psów nastawiony bojowo. Chodzi jak Pudzian i koniecznie chce być najważniejszy, nawet sika i kupę robi na wysokości pół metra. Taki wiejski cwaniak co z niejednego pieca chleb jadł.
Pies
Antek jest psiakiem dużym i aktywnym. Uwielbia długie spacery, na których czuje się bardzo swobodnie. Uwielbia moment kiedy może opuścić kojec i pójść na wyprawę do lasu. Widać ile radości mu sprawia taka wyprawa. Na spacerze raczej się słucha i stara się ładnie iść na smyczy, chociaż ogarnięty radością ze spaceru bywa ciut nie okrzesany. Ale jestem pewna że kiedy jego spacery…